piątek, 24 lipca 2015

Kochani dlaczego się poddaliście? - Ava Dellaira

Opis: Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.

Kochany Kurcie, chciałam napisać do osoby, z którą mogłabym pogadać. Chciałabym, żebyś mi powiedział, gdzie teraz jesteś i dlaczego odszedłeś. Byłeś ulubionym muzykiem mojej siostry May. Odkąd jej nie ma, trudno mi być sobą, bo tak naprawdę nie wiem, kim jestem…

Laurel podziwiała siostrę, ale czuła się przez nią zepchnięta w cień. Teraz usiłuje pogodzić się z tym, co się stało i odnaleźć siebie. Choć nie jest łatwo opłakiwać kogoś, komu się nie wybaczyło…

Pisze o tym, co się zdarzyło, przeżywa to jeszcze raz. Zwierza się, pyta. Te listy i miłość, którą odkrywa, pozwalają pojednać się z życiem i z sobą samą. Rozumie, że nie mogła ocalić siostry, ale może ocalić siebie.

Moja recenzja: Nastolatka Laurel niespodziewanie traci bliską osobę czyli swoją starszą siostrę. Do tego jej rodzice się rozwodzą przez co dziewczyna jeszcze gorzej czuję się na świecie. Teraz nie ma nikogo komu mogłaby się zwierzyć, a do tej pory była to May. Mimo trudności jakie przygotował dla niej los rozpoczyna naukę w liceum gdzie po trudnych chwilach odnajduję prawdziwych przyjaciół ale także miłość. Pierwszym zadaniem, które otrzymuje od nauczycielki to napisanie listu do osoby zmarłej. W ten sposób zaczyna zwierzać się w nich swoim idolom takim jak Amy Winehouse czy Jim Morrison. Na papier przenosi wszystkie swoje myśli co pomaga jej się na nowo odnaleźć w rzeczywistości. 
Otóż spodziewałam się raczej zwyczajnej książki, która nic nie wniesie do mojego życia. Po prostu krótka powieść, którą od dawna planowałam przeczytać z niewyjaśnionych przyczyn. Okazało się, że autorka ma bardzo poważny styl pisania. To sztuka kontrolować pisanie o śmierci jednocześnie nie popadając w za duży dramatyzm. Pani Dellaira przekazuje swoim czytelnikom jak zachowuję się osoba po utracie swojego wzoru do naśladowania ale także swojej bratniej duszy. Powieść jest bardzo życiowa i na długo zapada w pamięć. Trzeba się głęboko zastanowić nad słowami na każdej stronie. Rozdziały zawierają wiele wskazówek jak odciągnąć nas od złego, w jaki sposób stać się sobą. Jest jeszcze jeden ogromny plus. Przywiązujemy się do bohaterów, do ich problemów i zmartwień. Przeżywamy wszystko razem z nimi, a to zasługa autorki. 
Polecam każdemu! To nic, że nie znacie większości adresatów listów albo się nimi nie interesujecie. To nie oni są głównym tematem. Należy przejść głębiej do treści wiadomości, a przekonacie się jak bardzo poważna jest książka.
Ocena: 8/10

Tytuł: Kochani dlaczego się poddaliście?
Tytuł oryginalny: Love Letters to the Dead
Autor: Ava Dellaira
Liczba stron: 300
Wydawnictwo: Amber

,,Ukryte płyty tektoniczne we wnętrzu naszych ciał przesuwają się i zmieniają nas w ludzi, którymi się w końcu staniemy."
------------------------------------------------------------------------
A więc wróciłam z wakacji, dlatego teraz recenzje będą pojawiały się regularnie. Kolejną książką jaką zrecenzuję będzie Duch Drapacze Chmur, o której post pojawi się jutro!
Prim Lynn Lancaster

czwartek, 9 lipca 2015

Geneza - Jessica Khoury

Opis: W tajnym laboratorium, ukrytym w amazońskiej dżunglii, naukowcy stworzyli nieśmiertelnego człowieka. Pia jest pierwszą istotą doskonałą, która ma dać początek nowej rasie ludzi.

W dniu swoich siedemnastych urodzin dziewczyna wymyka się spod kontroli naukowców. Na wolności spotyka Eio, chłopaka z pobliskiej wioski. Wspólnie próbują odkryć prawdę o pochodzeniu Pii. Prawdę, która zmieni ich życie na zawsze.




Moja recenzja: Ludzie z różnych zakątków świata prowadzą spokojne życie. Nie interesuje ich co dzieje się w Amazonii. Nikt nie ma pojęcia o tym, że w pewnym zakątku jest ukryte laboratorium działające pod nazwą Little Cam. Od lat pracują tam naukowcy, którzy mają pewną tajemnicę. Próbują stworzyć człowieka idealnego. Osobę o różnych umiejętnościach i nieśmiertelności. W końcu udaję się im stworzyć dziewczyną o imieniu Pia. Przechodzi najróżniejsze testy, ma dokładny plan zajęć ale też posiada jedną, najważniejszą zasadę. Nie może wyjść za płot. Jej dom stał się jednocześnie więzieniem ale potrafi to znosić. Naukowcy ciągle mydlą jej oczy na temat otaczającej ją rzeczywistości. Od dzieciństwa jest odcięta od świata. Wkrótce jednak ma skończyć siedemnaście lat. Przytłoczona przyjęciem urodzinowym wymyka się gdzie poznaje chłopaka z plemienia Ai'oa. Wspólnie zaczynają walkę o wolność, a także o wyjawienie prawdy.
Przyznam wam, że ostatnio często się mylę co do książek. Po opisie nie sądziłam, że będzie genialna, a jednak wręcz przeciwnie. Kiedy skończyłam czytać byłam zachwycona. Pierwsze co przykuło moją uwagę to świetna okładka nie zdradzająca za wiele. Sam styl pisania autorki bardzo mi się spodobał. Od początku byłam zadowolona. Odstraszać może grubość ale uwierzcie, że skończyłam ją bardzo szybko. Do tego bohaterowie, którzy są tacy prawdziwi. Przejmujemy się ich losem, który jest na prawdę trudny. Na dodatek tajemnicza bohaterka, do której przywiązujemy się wraz z jej historią. A co najważniejsze interesująca fabuła, która czyni tę książkę wyjątkową!
Ocena: 9/10

,,Nikt nie powinien żyć bez końca. Równowaga musi być zachowana. Nie ma narodzin bez śmierci. Nie ma życia bez łez. To co zostało zabrane ze świata, musi zostać zwrócone."

Tytuł: Geneza
Tytuł oryginalny: Origin
Autor: Jessica Khoury
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Wilga
-------------------------------------------------------------------------------------
Chciałam was poinformować, że w sobotę wyjeżdżam i raczej nie uda mi się nic dodać więc to była jak na razie ostatnia recenzja. Bloga zawieszam do 23 lipca. Mam nadzieję, że zrozumiecie!
Prim Lynn Lancaster

wtorek, 7 lipca 2015

Baśniarz - Antonia Michaelis


Opis: Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.

Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.

Abel Tannatek, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…

Moja recenzja: Cała historia zaczyna się od lalki znalezionej w szkole przez zwyczajną uczennicę Annę Leemann. Okazuję się, że należy do siostry szkolnego handlarza narkotykami. Chłopak zainteresował dziewczynę, dlatego postanawia go śledzić. Wychodzi na jaw, że oprócz swojej ,,roboty" ma też inne zajęcie. Jest zwyczajnym baśniarzem, który opowiada historie małej Michi, którą wychowuję od czasu zniknięcia ich matki. Fascynująca opowieść Abla wkrótce przeistacza się w rzeczywistość. Na światło dzienne wychodzą również inne tajemnice dotyczące polskiego handlarza pasmanterią.
Po genialnych recenzjach wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tak na prawdę spodziewałam się fantastyki, przygody, a tu okazało się coś kompletnie innego niż myślałam. W tej książce są zawarte problemy z jakimi spotykają się ludzie na świecie jak i w naszym kraju. Ta powieść jest po prostu o życiu. Wizyty opieki społecznej, narkotyki, brak pieniędzy. Podczas czytania po mojej głowie krążyły różne myśli. Szukałam rozwiązania na zagadki, które pojawiały się z każdym nowym rozdziałem. Ale potem, gdy doszłam do końca żałowałam, że tak się śpieszyłam. Zakończenie złamało mi serce. Nie mogłam o niczym innym myśleć. Wszystko było takie skomplikowane. Uwierzcie, że chciałabym powiedzieć więcej ale teraz jak znowu myślę o powieści pani Michaelis czuję ogromną pustkę.
Ocena: 10/10 chociaż książka zasługuje na wiele więcej.


,,Może to co powiem, wyda ci się głupie... ale w miłości nie ma miejsca na krytykę. W miłości nie ma miejsca na rozsądek."

Tytuł: Baśniarz
Tytuł oryginalny: Der Märchenerzähler
Autor: Antonia Michaelis
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Dreams
--------------------------------------------------------------
Kolejna recenzja wieczorem! 
Prim Lynn Lancaster

poniedziałek, 6 lipca 2015

Intruz - Stephenie Meyer.


,,Kto wie, czy na tej planecie każda radość nie musiała być okupiona taką samą ilością bólu, jak gdyby istniała jakaś tajemna waga, której szale zawsze były równe".


Tytuł: Intruz
Tytuł oryginalny: The Host
Autor: Stephenie Meyer
Liczba stron: 568
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Opis: Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów.
Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.
Moja recenzja: Melanie razem ze swoim bratem opuszczają rodzinny dom, który zajęli Łowcy. Podczas ucieczki zatrzymują się, aby zdobyć coś do jedzenia. Podczas tej kradzieży Mel zostaję przyłapana przez mężczyznę, który jeszcze nie został schwytany. Razem zajmują chatę na uboczy z dala od intruzów. Główna bohaterka jest pewna, że jej kuzynka Sharon żyje, dlatego wyrusza na poszukiwania. Wszystko idzie zgodnie z planem dopóki nie zostaje schwytana, a do jej ciała włożona dusza o imieniu Wagabunda, która ma zacząć życie na nowo. Wkrótce wspólnie wyruszają na wyprawę w poszukiwaniu rasy ludzkiej ukrywającej się na pustyni.
Od dawna chciałam sięgnąć po tę pozycję. Miała to być moja pierwsza powieść tej autorki i liczyłam na coś świetnego po przeczytaniu pozytywnych recenzji. Początek zbytnio do mnie nie przemówił. Nie potrafiłam się połapać o co tak na prawdę chodzi. Później wszystko się rozkręciło i bardzo mnie wciągnęło. Kiedy nie czytałam dalej o niej myślałam, a szczególnie o dalszych losach Wandy oraz Mel. Jak cała historia się potoczy, czy będzie lepiej albo gorzej? Gdy pewnie to czytacie mówicie, że zakończenie będzie przewidywalne. Otóż ja też tak myślałam ale koniec był świetny i zaskakujący. Takiego się nie spodziewałam. Barwni bohaterowie, których przygody przeżywałam razem z nimi. Całkowicie wciągnęłam się w świat tej powieści. 
Całą książkę przeczytałam w mgnieniu oka ale dokładnie przeżywając każde słowo napisane przez panią Meyer. 
Ocena: 9/10
---------------------------------
Mam do was pewną informację. Otóż w tym tygodniu każdego dnia na blogu będzie nowa recenzja. Będę wdzięczna za komentarze, które mnie motywują!
Prim Lynn Marlee Lancaster

niedziela, 5 lipca 2015

Dopóki nie zgasną gwiazdy - Piotr Patykiewicz.



,,Najpewniejszym schronieniem dla skarbu mądrości są ludzkie umysły..."

Tytuł: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Autor: Piotr Patykiewicz
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Opis: "Kiedyś przecież nadejdzie koniec świata, pogasną gwiazdy i wszystko dobiegnie kresu, nawet życie ich nieznanego ojca. Nastanie nowe niebo i nowa ziemia, ale dla nich nie będzie tam już miejsca. Pozostaną w zimnej ciemności, osierocone na wieczność."

Po Upadku nic nie wygląda tak jak wcześniej. Lód i śnieg pochłonęły cały świat. Po ziemi stąpają wygłodniałe bestie, niebem nie rządzą już ptaki. Miasta stoją niemalże puste – zapuszczają się tam jedynie złomiarze, w poszukiwaniu cennych artefaktów. Śnieżne pustkowia i dzikie ostępy leśne przemierzają grupy myśliwych, desperacko walczących o pożywienie. Pozostali przy życiu ludzie przenieśli się wysoko w góry, gdzie trzymają się ułudy bezpieczeństwa. Doskonale wiedzą, że biada tym, których dopadną światła na przełęczy. Dla większości lepsza jest śmierć...

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Chłopak nawet nie przypuszcza, jakie piekło zgotował mu los. Pogoń za ambicją oraz poczucie obowiązku wobec bliskich każą mu opuścić znaną okolicę. Rozpoczyna swoją podróż. A światła czekają na nieostrożnych wędrowców...

Wejdź do świata, w którym przetrwają tylko najsilniejsi, każda książka jest na wagę złota, a dawne siedziby ludzkie skrywają największe sekrety. Do świata, który nie wybacza najmniejszego błędu. 
Moja recenzja: Świat po apokalipsie już nigdy nie będzie taki sam. Garstka ludzi przetrwała, a następnie zbudowała wioskę wysoko w górach. Szesnastoletniemu Kacprowi przyszło żyć w tak trudnych warunkach. On w przeciwieństwie do pozostałych uważa swoją okolicę za więzienie jednocześnie nie może uwierzyć, że to już jest koniec i będzie żył tak do końca, dlatego jego wysoka ambicja wysyła go w podróż w nieznane wcale nie zdając sobie sprawy z dużego stopnia zagrożenia nie tylko ze strony Świetlików, którzy są wysłannikami Lucyfera lecz także ze strony innych ludzi...
Kiedy odwiedziłam bibliotekę to wcześniej słyszałam o tej książce jednak nie liczyłam, że ją tam znajdę. Moje przypuszczenia stały się błędne. Kiedy ją zobaczyłam od razu wypożyczyłam ze względu na opis, który od razu mnie pochłonął. Była to też moja pierwsza powieść polskiego autora co miało mnie zachęcić, a nie zrazić. Jaki efekt końcowy? Zacznijmy od stylu pisania pana Patykiewicza, który nie trafił mi do gustu. To chyba było najgorsze, ponieważ temat jaki wybrał autor był wprost idealny dla mnie. Do tego nijacy bohaterowie. Zazwyczaj podczas czytania rozdziałów co raz bardziej się do nich przywiązujemy, a przy tym tytule to się nie pojawiło. Plusem jest dla mnie duża ilość tajemnic, które po jakimś czasie wychodzą na jaw, aby się z nimi zmierzyć.
Mi osobiście książka nie przypadła do gustu ale mimo wszystko ją polecam. Do zależy od czytelnika czy mu się spodoba czy wręcz przeciwnie.
Ocena: 5/10
----------------------------------
Dałam wam odpocząć na chwilę od serii Kiery Cass, dlatego przyszłam dzisiaj do was z inną powieścią. Mam wiele recenzji zaległych więc szykujcie się na wiele postów w tym tygodniu! 
Prim Lynn Marlee Lancaster

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Jedyna - Kiera Cass



Opis: America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wybory, tym trudniejsze, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami. Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei? 


Moja recenzja: Nie dawno Maxon musiał dzielić pałac z 35 kandydatkami. Teraz zostało tylko czworo dziewcząt i przyszedł czas, aby wybrać spośród nich przyszłą królową. Wszystkie zdają sobie z tego sprawę. Nawet America, która zawzięcie zaczęła walczyć o serce księcia mimo niechęci ze strony króla i ciągłych ataków rebeliantów na królestwo. Z każdym nowo poznanym sekretem, kłopotem, który stanie na jej drodze America pragnie być jedynie sprawiedliwa. Chcę zadowolić wszystkich mieszkańców, aby zapewnić im lepsze życie nie zależnie od tego czy są Piątką czy Ósemką co jest bardzo ważne w tamtych czasach.

Nie trzeba być jakoś wybitnie uzdolnionym, aby dowiedzieć się jak wszystko się zakończy ale mimo wszystko po drodze do szczęścia jest pełno tajemnic, które wyjdą na światło dzienne w  odpowiednim czasie. Główna bohaterka jest co raz bardziej niezdecydowana. Czarujący Aspen, który ciągle jest w pobliżu kandydatki czy opiekuńczy Maxon pragnący jej szczęścia. W ostatniej części czuję już żal, ponieważ autorka dała mi powód do radości oraz smutku. Stworzyła tak cudownych bohaterów, a teraz każę się z nimi rozstawać. Nie będzie już słodkich kłótni Ami i Maxona, sprzeczek pary czy też pozostałych dziewcząt, które zrobią wszystko, aby zostać królową, a także skraść serce swojego przyszłego władcy. Ta część również zawiera trochę więcej polityki. Zostają odkryte również sekrety, którym stawić czoła muszą stawić wszyscy, którzy w jakiś sposób zostali zaangażowani w całą sprawę. Kiedy jednak całość się poukłada książę wreszcie ma podjąć ostateczny wybór, gdy wszystko nagle się komplikuje... czy mu się to uda?
Nie zawiodłam się. Podczas czytania byłam zauroczona we każdym słowie tej powieści. Nie mogłam się oderwać.
Ocena: 10/10
Prim Lynn Marlee Lancaster

,,Złam mi serce. Złam je tysiąc razy, jeśli zechcesz. Możesz z nim zrobić, co chcesz, bo należy do ciebie. [...] Będę cię kochał do ostatniego tchnienia. Każde uderzenie mojego serca jest twoje.[...]."

Tytuł: Jedyna
Tytuł oryginalny: The One
Autor: Kiera Cass
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Jaguar


czwartek, 25 czerwca 2015

Elita - Kiera Cass

,,Ponieważ teraz należałam do niego. Wiedziałam to. Nigdy nie byłam niczego tak pewna."


Tytuł: Elita
Tytuł oryginalny: The Elite
Autor: Kiera Cass
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Jaguar



Opis: Drugi tom "Rywalek". Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością jeszcze zanim trafiła do pałacu.

Moja recenzja: Zdecydowanie kiedy przechodzimy do drugiego tomu oczekujemy więcej od pierwszego. Tak też było w moim przypadku kiedy sięgnęłam po Elitę. Obecnie w pałacu zostało 6 dziewczyn, które zawzięcie rywalizują o serce księcia Maxona. America uświadomiła sobie, że jej uczucia co do jej przyszłego władcy się pogłębiły i teraz zrobi wszystko, aby go zdobyć co nie przekreśla Aspena, który dalej ma szanse mimo tego jak bardzo ją skrzywdził. Pojawiła się także nienawiść między królem, a główną bohaterką oraz między kandydatkami. Ta powieść jeszcze bardziej potwierdza, że autorka tej serii ma niesamowity talent do pisania, ponieważ nie każdy potrafi wciągnąć tak bardzo w świat wybranej książki. Na świat dzienny wychodzą również nowe tajemnice, które mogą zdecydować o losie królestwa ale też większą rolę zaczynają odgrywać rebelianci pragnący obalić wszystkie klasy, aby każdy mógł być na tym samym poziomie. Przyznam wam szczerze, że druga część nie dorównuje Rywalkom przez lekkie zamieszanie, które panuje w kontynuacji ale przeczytana przeze mnie jednym tchem. Piękna, słodka po prostu niesamowita. Kolorowe suknie, miłość silniejsza niż przeznaczenie i rywalizacja to cechuje całą serię.
Ocena: 9/10